admin/ Czerwiec 3, 2019/ Off-road dla początkujących

Kura domowa to określenie, które najczęściej przysługuje pani prowadzącej dom, wychowującej potomstwo i przygotowującej pyszne posiłki. Taka gospodyni ma wbrew pozorom ręce pełne roboty, ponieważ wybrane czynności wykonuje nieco dłużej niż tzw. kobieta pracująca.

Otóż, pani, która zajmuje się domem ma czas, żeby smażyć dżem z wiśni, a to jak wiadomo, wymaga więcej nakładu pracy niż wyjście do hipermarketu po gotowy produkt. Z czasem taka kura domowa pozyskuje wiedzę, której mógłby jej pozazdrościć niejeden kucharz, a przepisami bądź poradami kulinarnymi może się dzielić z innymi na swoim blogu czy branżowych stronach internetowych. A kto wie, może przepis na podgrzybki w zalewie octowej zrobi w sieci sporą karierę .

Gospodyni żyje rytmem wyznaczonym przez pory roku. Wiosna to czas, kiedy na stołach goszczą tzw. nowalijki. Każda przewidująca rodzicielka doskonale wie, że dzieci nie powinny jeść świeżych pomidorów, bo one mogą wywołać niechciane reakcje ze strony układu pokarmowego. Na szczęście, kiedy z końcem czerwca zaczyna się słoneczne lato, to za nim na stoły wkraczają w pełni wartościowe produkty rolne. Z racji tego że nie przetrwają one nazbyt długo, trzeba koniecznie pomyśleć o tym, jak je zamarynować. Najrozsądniej oczywiście skorzystać ze sprawdzonych, czyli babcinych przepisów. Dzięki temu rozwiązaniu niejedna pani domu uniknęła wsypywania do smakowitych dżemów sztucznych barwników albo innych dodatków.

Potrawa, dziczyzna i grzyby

Autor: Stanisław Bobowski
Źródło: Radisson Blu Hotel, Kraków

Ze zbiorami płodów ziemi kojarzy się również jesień. To właśnie wtedy grzybiarze wyruszają do lasu, żeby tam nazbierać kosz pełen kurek. Jeśli taką wyprawę będzie można wliczyć do udanych, to wkrótce na regałach w spiżarni znajdą się podgrzybki w zalewie octowej bądź słoiki z marynowanymi borowikami. A jeżeli ktoś kupi na pobliskim bazarze świeże dynie, to i z niech przygotuje smaczne i zdrowe przetwory. Sęk w tym, aby nie zrażać się ewentualnymi kulinarnymi wpadkami. Zawsze można przecież ułatwić sobie życie – w końcu suszenie grzybów to także jedna z metod przedłużania trwałości tego warzywa. A sama czynność suszenia nie wymaga właściwe żadnych umiejętności, szczególnie teraz, gdy w sklepach można zakupić specjalne urządzenia, które wykonują za nas takie zadanie.

Na koniec trzeba byłoby wspomnieć także o zimie, bo to wtedy zazwyczaj zajadamy się przygotowanymi jesienią przetworami. A poza tym widzimy, że suszenie grzybów nie było zajęciem kompletnie bezsensownym. W końcu zupa z dodatkiem własnoręcznie zebranych jarzyn wydaje się smakować odrobinę lepiej.
Share this Post